Czym jest wykluczenie komunikacyjne i jak z nim walczyć?

0

Wykluczenie komunikacyjne to problem, z którym mierzyć musi się bardzo duża część polskich gmin – szczególnie tych mniejszych. Polega na sytuacji, w której dana miejscowość nie ma praktycznie w ogóle dostępu do zbiorowej komunikacji publicznej – autobusów, busów bądź pociągów. Wykluczenie polega na swoistym uniemożliwieniu lokalnej społeczności poruszania się, jeśli nie są oni zmotoryzowani.

Na czym polega wykluczenie komunikacyjne?
Do twojej wioski autobus przybywa dwa razy w ciągu dnia lub wcale? Od najbliższej stacji kolejowej dzielą cię dziesiątki kilometrów? Z pewnością w takim razie znasz uczucie zirytowania w momencie, w którym trzeba odmawiać sobie bardzo wielu rzeczy z uwagi na brak możliwości właściwego dojazdu. Osoby dotknięte wykluczeniem komunikacyjnym często ciekawe imprezy, koncerty bądź inne wydarzenia w pobliskich miastach oglądać muszą tylko na zdjęciach. Sami nie mają bowiem możliwości dotarcia na miejsce. Oczywiście często rozwiązaniem jest wyrobienie sobie prawa jazdy i kupno samochodu. Jest to jednak niemożliwe przed osiemnastym rokiem życia, a to właśnie nastolatkowie najczęściej ubolewają nad brakiem możliwości bycia na ciekawych imprezach czy grupowych spotkaniach ze znajomymi. Drugim powodem jest także to, że sam kurs na prawo jazdy, opłata za egzaminy państwowe i ewentualne kupno wraz z utrzymaniem samochodu to spory wydatek finansowy i nie każda rodzina może sobie na niego pozwolić. Warto dodać również, że nawet jeżeli młoda osoba ma prawo jazdy, a w jego gospodarstwie domowym znajduje się samochód, wykluczenie komunikacyjne może go dotyczyć. Możliwe przecież, że auto weźmie do pracy któryś z rodziców – z oczywistych względów to zawsze będzie priorytet ponad jakiekolwiek weekendowe rozrywki w miastach. Często wykluczenie komunikacyjne jest większym problemem dla seniorów niźli dla młodzieży. Spora część z nich z racji wieku nie może już podróżować samochodem lub przez całe życie nie zdecydowało się na wyrobienie koniecznego prawa jazdy. Takie osoby są wręcz uwięzione na swoich wsiach – są mało mobilne i nie bardzo rzadko obserwują świat poza granicami własnego ogrodu. Seniorzy w takiej sytuacji bardzo często bezgranicznie wierzą we wszystko co zobaczą w telewizji, całkowicie bezkrytycznie podchodząc do otrzymywanych informacji. Warto jednak pamiętać, że jesień życia to nie skazanie i powinniśmy zapewnić seniorom możliwości samorozwoju i podstawową mobilność również na emeryturze.
Praca za kółkiem – możliwości
Jak przeciwdziałać wykluczeniu komunikacyjnemu?
Przeciwdziałanie wykluczeniu komunikacyjnemu polegać winno przede wszystkim na organizowaniu połączeń kolejowych bądź autobusów w atrakcyjnych godzinach do rozmaitych miejscowości. Każda miejscowość powinna być dobrze skomunikowana z pobliskimi miastami, a przynajmniej ze stolicą lokalnej gminy. Osoby, które nie mają prawa jazdy powinny mieć możliwość dojazdu do pobliskiej większej miejscowości, aby móc samodzielnie zrobić zakupy czy załatwić jakąś sprawę w urzędzie. W wielu regionach Polski realizacja tego celu musiałaby być połączona z zakupieniem dodatkowego taboru oraz zatrudnieniem większej ilości kierowców autobusowych. Wbrew pozorom to ostatnie zadanie mogłoby być trudniejsze. Na kierowców autobusów zapotrzebowanie w niektórych miastach jest tak duże, że oferują kandydatom… darmowy kurs prawa jazdy kategorii D. Poznań posunął się nawet ostatnio do rekrutacji na stanowisko kierowcy… w Indiach, ponieważ miał problemy ze znalezieniem kandydatów wśród lokalnej społeczności. Wykluczenie komunikacyjne jest coraz większym problemem, bowiem co jakiś czas opinia publiczna dowiaduje się o upadku kolejnego PKSu. Państwowe firmy prowadzone przez samorządy padają, natomiast nikt z prywatnych przewoźników nie podejmuje się organizacji przewozów na mało zaludnionych terenach. Państwo powinno zrobić więc wszystko, żeby lokalne PKSy nie bankrutowały, a wręcz przeciwnie – rozszerzały swoją ofertę o dodatkowe kursy. Firmy takie winny działać, nawet kiedy stają się nierentowne. Niektóre strategiczne przedsiębiorstwa publiczne nie funkcjonują dla zysku, a dla ułatwienia życia pewnej grupie obywateli Polski – w tym wypadku mieszkańców mniejszych miejscowości. Walkę z wykluczeniem komunikacyjnym na szeroką skalę powinni podjąć politycy na szczeblu krajowym. Wydaje się, że tylko solidne, rządowe dofinansowanie celowe samorządów może uratować PKSy i pomóc w ich modernizacji, aby pasowały do standardów XXI wieku. To samo odnosi się do regionalnych połączeń kolejowych.